21 lipca 2017

Rozdział osiemnasty


Camilla
Wampirzyca krążyła po pokoju i nie potrafiła pozbyć się wrażenia, że czegoś jej brakuje, zupełnie jakby zapomniała o czymś bardzo istotnym. Zatrzymała się gwałtownie, zaczerpnęła powietrza, po czym potrząsnęła energicznie głową i ponownie ruszyła.
Czuła się jak zwierzę zamknięte w klatce, które doskonale zdawało sobie sprawę, że ktoś je obserwował i tylko czekał, aby zaatakować. A to, że Lucio nie chciał z nią rozmawiać i ignorował ją od czasu spięcia na osiedlu wilkołaków, wcale nie pomagało. Przecież minęło dziesięć dni, a on wciąż chodził obrażony. W dodatku Nikolaj zniknął z dnia na dzień. Może i wcześniej tego pragnęła, ale w obecnym położeniu wcale jej się to nie spodobało. Coś wisiało w powietrzu, czuła to całą sobą, choć nie potrafiła odpowiednio zinterpretować złych przeczuć, ani znaleźć ich źródła.

01 lipca 2017

Rozdział siedemnasty



Camilla
Zwinięta w kłębek leżała na łóżku i ignorowała intruza pod drzwiami. Gdy usłyszała kolejne nieśmiałe pukanie, a tuż po nim swoje imię, zacisnęła powieki jeszcze mocniej, zresztą tak samo jak zęby. Chciała być sama. Przespać nadchodzącą noc i zwyczajnie udawać, że nie istnieje. Wszystko co się wokół niej działo, wydawało się nierealne; było tak różne od tego co znała, że zaczęła się zastanawiać, czy nie pogrążyła się w śnie, który nie zamierzał ustąpić. Zupełnie jakby została wepchnięta do alternatywnej rzeczywistości, gdzie ktoś zaplanował spieprzyć jej życie. Życie, które pokochała, w którym nauczyła się ignorować swoje demony i zdawała się odczuwać względne szczęście.

12 czerwca 2017

Rozdział szesnasty



Lucio
– Nigdy nie stawaj pomiędzy wampirem, a jego życiowym partnerem, bo możesz przypłacić to życiem. – Usłyszał wyraźnie słowa Nikolaj, choć wypowiedziane szeptem do ucha wampirzycy.
Gdy drzwi za nimi się zamknęły, Lucio westchnął bezgłośnie i podniósł wzrok na Natalię, ale nic nie powiedział, zbyt przerażony tym, co mogła pomyśleć jego ukochana o nim samym.
Cisza, która zalegała w pokoju, przytłaczała; osiadała na meblach, ścianach, na skórze, a czym dłużej trwała, tym stawała się trudniejsza do przerwania. Serce kobiety biło mocno, wręcz rozpaczliwie, jakby miało za chwilę zatrzymać się na zawsze wyczerpane nadmiernym wysiłkiem.
Natalia mimowolnie zadrżała, gdy wampir uniósł dłoń, żeby przeczesać palcami włosy.