Rozdział trzydziesty

Wampir uśmiechnął się pod nosem, gdy wszedł do sypialni. Omiótł spojrzeniem pomieszczenie, nieco dłużej zatrzymując się na sylwetce drobnej wampirzycy, po czym podszedł do łóżka i dorzucił drugą torbę.

Rozdział dwudziesty dziewiąty

Nie potrafiła stwierdzić, ile czasu spędziła w domu Nikolaja. Kilkanaście dni, a może kilka tygodni? W pewnym momencie straciła po prostu rachubę. Każda noc wyglądała niemal identycznie – budziła się o zachodzie słońca, opróżniała woreczek krwi (lub dwa), słuchała wywodów Nikolaja i z nim trenowała. Później, zazwyczaj wykończona i obolała, zaszywała się w pokoju, który został jej przydzielony. Z kolei wampir znikał gdzieś i wracał tuż przed świtem.

Rozdział dwudziesty ósmy



Anton
Mężczyzna stał obok Miłosza i przyglądał się młodemu wampirowi, gdy ten kolejny raz pociągnął za spust. Pokręcił z irytacją głową i wyszarpał chłopakowi broń z ręki, po czym wymierzył w środek tarczy i oddał kilka strzałów.